2021

To, co jest

Z Ewangelii według Świętego Marka

Piotr powiedział do Jezusa: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą».

Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».

Więcej

Z Dziejów Apostolskich

Kiedy Apollos znajdował się w Koryncie, Paweł przeszedł okolice wyżej położone, przybył do Efezu i znalazł jakichś uczniów. Zapytał ich: «Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę?». A oni do niego: «Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty». «Jaki więc chrzest przyjęliście?» – zapytał. A oni odpowiedzieli: «Chrzest Janowy». «Jan udzielał chrztu nawrócenia, przemawiając do ludu, aby uwierzyli w Tego, który za nim idzie, to jest w Jezusa» – powiedział Paweł. 
Gdy to usłyszeli, przyjęli chrzest w imię Pana Jezusa. A kiedy Paweł nałożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na nich. Mówili też językami i prorokowali. Wszystkich ich było około dwunastu mężczyzn. 
Następnie wszedł do synagogi i odważnie przemawiał przez trzy miesiące, rozprawiając i przekonując o królestwie Bożym.

Pragnienie Boga

Z Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeżeli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

Dwukrotnie w mijającym tygodniu czytaliśmy ten sam fragment Ewangelii, w którym Pan Jezus nazywa siebie winnym krzewem, a nas – latoroślami. To bardzo bogaty symbol, który, jeśli się w niego zagłębimy, potrafi uruchomić w nas wiele różnych obrazów opisujących tajemnicę naszej więzi z Bogiem. Z tego bogactwa treści chcę zwrócić uwagę tylko na jedną sprawę. Pozwala nam ona bowiem zajrzeć na chwilę w serce Pana Boga i poznać Jego pragnienie względem każdego z nas.

Tak jak właściciel winnicy robi wszystko, by krzewy winne wydały jak najlepsze, najsmaczniejsze owoce, tak Bóg robi wszystko, aby owoce naszego życia były jak najlepsze. By spotkanie z nami było dla innych jak skosztowanie najszlachetniejszego wina. W chrzcie św. wszczepia nas w najpiękniejszy i najszlachetniejszy krzew winny, jaki ma – wkłada nas w rany swojego Syna. Robi to, bo wie, że tylko wtedy, gdy czerpiemy soki ze szlachetnego krzewu, jest szansa, że owoce naszego życia będą soczyste i słodkie. 

Jak ogrodnik oczyszcza winorośl, odcinając niepotrzebne pędy i liście przysłaniające gronom słońce, tak Bóg oczyszcza nas przez różne doświadczenia życiowe i przeciwności. To, co jest tylko przerostem naszego egoizmu, co odbiera soki temu, co w nas dobre – odcina i wrzuca w ogień. Doskonale wiemy, że nie jest to łatwe doświadczenie, a cały proces to ciężka praca na długie lata.

Niektórzy sami się odcinają od winnego krzewu: od sakramentów, modlitwy, Słowa Bożego. Próbują czerpać życie tam, gdzie są tylko jego namiastki. Próbują wszczepić się i czerpać życiodajne soki z siebie samego, z kolejnych sukcesów zawodowych czy finansowych, ze sławy w Internecie czy w mediach, z zatrutych starych idei, które co rusz wydają się nowe… Warto pytać, gdzie jest umieszczone źródło mojego życia? Co jest źródłem moich inspiracji, mojego działania, moich decyzji… Zachęcam, by na modlitwie odnaleźć się w tym obrazie. Dać się mu poprowadzić.

Skąd czerpię życie i jakie są owoce mojej codzienności? Czy spotkanie ze mną smakuje jak skosztowanie szlachetnego wina, czy też jak wypicie przez przypadek szklanki octu? Pragnieniem Boga jest, by nasze życie przynosiło jak najlepsze i obfite owoce. Jeśli tylko będziemy trwać w Nim…

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie

ks. Marcin

Osoba i czyn

Z Ewangelii według Świętego Jana

Jezus tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał.
Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić.
Kto Mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które wy-głosiłem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ojciec, który Mnie posłał, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział».

Nudy nie ma

Z Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Tomasza: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca?”. Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię». 


Kontakt

Parafia Rzymskokatolicka pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Opolu ? Gosławicach
ul. Wiejska 101
45-240 Opole
tel. 77 402 79 35
e-mail:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account